Lucio Battisti- duma włoskiej muzyki

Lucio Battisti to artysta, którego z całą pewnością mogę uznać za jednego z najwybitniejszych muzyków wszech czasów – i chyba cały naród włoski przyzna mi rację! Jego sława do Polski nie dotarła- wielka szkoda… Wzruszające teksty, poruszająca muzyka, emocje w jego głosie, przepięknie towarzyszące mu chórki, ciekawe i często nieoczywiste rozwiązania muzyczne- Lucio bez wątpienia był zdany na sukces!

Urodził się 5 marca 1943 roku w Poggio Bustone, w regionie Lazio. Jako chłopiec chciał zostać księdzem- podobno zmienił zdanie, gdy został przez księdza ukarany policzkiem za rozmawianie w kościele.  Od zawsze był raczej zamknięty w sobie i nieśmiały. Jako dziecko często sam się bawił, grał na gitarze, spędzał dużo czasu ze sobą samym, na przemyśleniach. Jako dorosły, jako artysta, wolał śpiewać, przygotowywać bardzo starannie materiał na nowe piosenki, nagrywać niż koncertować czy udzielać wywiadów. Mówił, że artysta powinien komunikować się z publicznością tylko poprzez swoją pracę– a więc poprzez muzykę. Unikał dlatego rozgłosu a w ostatnich latach swojego życia niemal całkowicie odciął się od mediów.. Nikt nie zakłócał mu spokoju podczas jego ostatnich lat życia, które spędził w chorobie. Wiadomość o jego śmierci 9 września 1998 została przyjęta przez naród włoski z wielkim bólem i wzruszeniem.

Rodzaj muzyki wykonywanej przez niego to coś, czego brakuje mi często we współczesnej muzyce a zresztą w sztuce generalnie. Jego piosenki są dopracowane, nie ułożone naprędce, nie ma miejsca na przypadkowość, na gonitwę za tym co się lepiej ‘sprzeda’. Teksty pisane dla Battisti przez znanego tekściarza Mogola są przejmujące, a sposób w jaki Lucio je interpretuje, jak wyśpiewuje każdy ból i każdą radość – zadziwiające! Każdy utwór opowiada inną historię, inne emocje, codzienne rozterki, obawy i radości przeciętnego człowieka, opisuje zawody miłosne, zdrady czy tęsknotę za ukochaną osobą.

Lucio lubił eksperymentować z różnymi stylami muzyki, dlatego jego utwory przechodzą od popu przez r&b po rock i rock progresywny, . W 1976 Lucio nagrywa pierwszy teledysk do piosenki Ancora tu – mówi się, że to pierwszy włoski teledysk do piosenki, a co ciekawsze, że o 2 miesiące wyprzedził teledysk do Bohemian Rhapsody zespołu Queen (który uważany jest za pierwszy teledysk na świecie).

Przygotowałam dla Was małą recenzję. Posłuchajcie paru piosenek Lucio, odkryjcie jego różnorodny styl!

  • NON E’ FRANCESCA

    W piosence Non e’ Francesca mężczyzna dowiaduje się od przyjaciela o zdradzie tytułowej Franceski, ale kompletnie nie chce dopuścić tego do świadomości. Pomimo wielu szczegółów wskazujących na to, że to naprawdę była Francesca wciąż ją usprawiedliwia.

    Come quell’altra e’ bionda, pero’ 
    non e’ Francesca.
    Era vestita di rosso, lo so,
    ma non e’ Francesca. “ – tak jak ona jest blondynką, ale to nie Francesca. Była ubrana na czerwono, ale to nie Francesca.

Mężczyzna wciąż głośno zaprzecza, choć pewnie sam w głębi serca już zna całą prawdę… Dramatyczny tekst, dramatyczna muzyka; w pierwszej części jedynie akustyczna ( gitara + skrzypce), w drugiej dołącza delikatnie perkusja. Prawdziwe dzieło sztuki!

  • LA COLLINA DEI CILIEGI

Lekkie przesłanie piosenki  nawołujące do życia carpe diem, do wsłuchiwania się w siebie i w swojego partnera, do odrzucenia uprzedzeń i rozpoczęcia prawdziwego życia, życia bez strachu. O tym jak pełne radości może być zignorowanie swoich dotychczasowych lęków i wbiegnięcie na tytułowe wzgórze czereśni, by zobaczyć jak wstaje dzień – bo przecież zazwyczaj gdzieś za wzgórzem jest słońce!

Radosna muzyka i urocze chórki wspomagające główny głos – piosenka pełna jest pozytywnych wibracji!

  • IL MIO CANTO LIBERO

Historia zakochanych, którzy zawinili wobec świata swoją… miłością. Refleksją piosenki jest pytanie: dlaczego świat nie akceptuje czystej i bezinteresownej miłości dwojga ludzi?
Jest też druga refleksja: im bardziej świat zmierza, by ich rozdzielić, tym bardziej oni się do siebie przybliżają, są dla siebie nawzajem pieśnią miłości, która leci ponad oskarżeniami ludzi i jest na nich obojętna.

„… e vola sulle accuse della gente
a tutti i suoi retaggi indifferente
sorretto da un anelito d’amore
di vero amore”

Na uwagę zasługuje również muzyka: w sposób oryginalny pojawiają się dzwonki sardyńskie oraz ukulele, ale i tak mnie najbardziej porywa ostatnie powtórzenie refrenu zaakcentowane przez chór i orkiestrę.

  • I GIARDINI DI MARZO

Wspomnienie biedy widzianej oczami dziecka oraz ból, że przez brak odwagi nie potrafi się żyć lepiej w teraźniejszości.

„…al 21 del mese i nostri soldi erano già finiti
io pensavo a mia madre e rivedevo i suoi vestiti
il più bello era nero coi fiori non ancora appassiti”

Już 21 dnia każdego miesiąca rodzinie kończyły się pieniądze, a narrator obserwował swoją matkę, która chodziła wciąż w tych samych ubraniach. Dziwił się, że kwiaty na jednej z sukni wciąż nie przekwitły, mimo że nosiła ją już tak długo.

Bohater utworu przez tak trudne dzieciństwo nie potrafił zintegrować się z rówieśnikami, a jako dorosły często miewał problemy w związkach z kobietami i wątpił w relacje międzyludzkie. A może po prostu nie miał odwagi, by zacząć żyć po swojemu?

„Ma il coraggio di vivere quello ancora non c’è

Rozdzierające serce tekst i muzyka.

  • MOTOCICLETTA (IL TEMPO DI MORIRE)

Błagania młodego chłopaka, by dziewczyna w której jest zakochany spędziła z nim noc- w zamian oferuje jej nawet swój motocykl. Głos Lucio jest bardzo zdesperowany, często też wpada w mocno rockowe dźwięki, których nie słyszymy w jego pozostałych piosenkach i które dopełnione są ciekawą grą gitary elektrycznej. Zupełnie nowa odsłona Battisti!

Ciekawostka: Mogol pisząc tekst nie zdawał sobie sprawy, że motocykl o mocy 10 koni mechanicznych to już nie było nic imponującego… 🙂

  • ANIMA LATINA

Piosenka napisana po pobycie obu artystów w Ameryce Łacińskiej. Tekst opowiada o mieszkańcach tamtych terenów w latach 70, żyjących biednie, chodzących w niedopranych ubraniach, niedokarmionych, ale bardzo szczęśliwych, cieszących się życiem. Wpływ podróży słychać również po ciekawej rytmiczności, wprowadzeniu nowych instrumentów i elementów folkloru. Jedna z najbardziej… dzikich piosenek Lucio.

 

Słuchając piosenek Lucio można przeżywać całą gamę emocji, każdy utwór opowiada o czymś innym. Oby w muzyce pojawiało się więcej tak charyzmatycznych artystów – choć drugiego takiego Lucio już chyba nie usłyszymy. Ja przy jego muzyce płaczę, rozmyślam, relaksuję się. Piosenki, które Wam zaproponowałam to niewielki ułamek twórczości Lucio, zachęcam Was do odkrycia więcej takich perełek!

Reklamy

3 myśli na temat “Lucio Battisti- duma włoskiej muzyki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s